Great Barrier Island

Wpisał lefcia, data Styczeń 18th, 2009

Kilkudniowy pobyt na wyspie to przede wszystkim lenistwo! I towarzyskie nadrabianie zaleglosci w niewidzeniu sie (pozdrowienia od B&A dla wszystkich Crotosow!). Oraz nieco wycieczek rowerowych po gazete dla Briana do malej wioski w Port Fitrzroy. Tu tez nastapilo zderzenie z rzeczywistoscia. Na wyspie nie ma plaskich drog – tu mozna jechac albo w gore (stromo i po szutrowo-zuzlowej nawierzchni) albo w dol, ledwo panujac nad rowerem. Za to widoki nieziemskie – wynagradzaja wszystko!

Przypisz swojemu komentarzowi
<a href="" title=""><abbr title=""><acronym title=""><b><blockquote cite=""><cite><code><del datetime=""><em><i><q cite=""><strike><strong>
* = wymagane pole

Skomentuj / Leave a Comment